W polskim biznesie trwa prawdziwy boom na sukcesję. Firmy założone w latach 90. przechodzą dziś z rąk założycielek i założycieli w ręce dzieci. W rozmowach dominują fundacje rodzinne, audyty i podatki – to ważne, ale te narzędzia rozwiązują problemy z urzędem skarbowym, a nie te, które powstają między ludźmi.
Można mieć idealną strukturę prawną i kompletnie zrujnowane relacje przy niedzielnym stole. A to właśnie spokojny niedzielny obiad jest dla mnie najważniejszym wskaźnikiem w firmie rodzinnej. Jeśli przy stole nie ma spokoju, w firmie nie ma przyszłości.
W czym pomagam
- rozmowa o wartościach – po co właściwie prowadzicie tę firmę i co chcecie przekazać dalej,
- udrożnienie komunikacji między pokoleniami – zamiast czekania, aż „ta druga strona” zrobi pierwszy krok,
- nowe role – jak nestor czy nestorka może stać się mentorem, a sukcesor czy sukcesorka – wizjonerem, który ma na czym budować,
- przekazanie władzy naprawdę, a nie tylko na papierze – bez sterowania „z tylnego siedzenia”,
- zmiana metod zarządzania – jak odejść od mikrozarządzania i kultury „szefa, który wie najlepiej”, nie niszcząc tego, co zbudowało firmę,
- rodzeństwo i małżonkowie – zapobieganie konfliktom interesów w szerszej rodzinie.
Ogień, popiół i dynamit
Moje podejście opiera się na trzech zasadach. Podtrzymać ogień – wartości, etos pracy i odpowiedzialność, z których firma wyrosła. Wyrzucić popiół – stare metody, które już nie grzeją, tylko dymią. Nie wrzucać dynamitu – sukcesorzy i sukcesorki z dyplomami MBA nie powinni robić rewolucji „na już”, zanim zrozumieją, dlaczego dotychczasowe reguły pozwoliły firmie przetrwać trzy dekady.
Więcej o tym przeczytasz w tekście Jak przekazać firmę i zachować rodzinę?
Jak może wyglądać współpraca
- Rozmowa wstępna – z jedną albo kilkoma osobami z rodziny.
- Coaching indywidualny – dla nestorki czy nestora oraz dla sukcesorki czy sukcesora, osobno.
- Spotkania i warsztaty rodzinne – bezpieczna przestrzeń do rozmowy o wartościach, oczekiwaniach i rolach, także z wykorzystaniem profili Insights Discovery®.
- Wsparcie zarządu i kluczowych pracowników – żeby zmiana na górze nie rozbiła zespołu.
Nie zastępuję prawnika ani doradcy podatkowego – pracuję tam, gdzie oni nie sięgają: w relacjach, wartościach i przywództwie.
Dlaczego ja
Jestem ekonomistą i byłym Dyrektorem Generalnym Konfederacji Lewiatan, więc rozumiem biznes i jego twarde realia. Jestem też akredytowanym coachem i trenerem, a relacja z moim ojcem nauczyła mnie, jak trudno czasem zrobić ten pierwszy krok między pokoleniami.
Najczęstsze pytania
Kiedy najlepiej zacząć?
Im wcześniej, tym lepiej – zanim zapadną decyzje formalne. Ale nigdy nie jest za późno, także po podpisaniu dokumentów.
Czy muszą uczestniczyć wszyscy członkowie rodziny?
Nie. Często zaczynamy od jednej osoby, a kolejne dołączają, gdy poczują, że to bezpieczne.
Czy pracujesz także poza Warszawą?
Tak, spotkania mogą odbywać się w Waszej firmie w dowolnym miejscu w Polsce albo online.
Stoicie przed sukcesją?
Porozmawiajmy – pierwsza rozmowa (30 minut) jest bezpłatna, także dla kilku osób z rodziny.