Masz pojęcie, za czym tak gonisz? - Grzegorz Baczewski

Masz pojęcie, za czym tak gonisz?

Znasz to uczucie? Wszyscy gdzieś pędzą. Wszyscy coś „dowożą”, zaliczają, budują, planują. I choć rano obiecywałeś/aś sobie spokój, nagle – niemal odruchowo – też zaczynasz przyspieszać.

To nie jest wybór. To atawistyczny lęk. Gdzieś głęboko w nas siedzi przekonanie, że jeśli wszyscy biegną, a my staniemy, to znaczy, że coś nas omija. Że stado nas zostawi.

A zastanawiałeś/aś się kiedyś, co się stanie, gdy w końcu dobiegniesz do końca? Kiedy opadną emocje, a adrenalina przestanie działać?

Może się okazać, że właściwie… nie wiadomo, za czym tak naprawdę biegliśmy.

Pięć żali umierających

W książce „Czego najbardziej żałują umierający” autorka wymienia pięć najczęstszych żali osób u kresu życia. Warto je sobie przypomnieć, zanim zrobimy kolejny krok w tym maratonie:

  • Żałuję, że nie miałem/am odwagi żyć po swojemu, a nie tak, jak oczekiwali inni.
  • Żałuję, że tak ciężko pracowałem/am.
  • Żałuję, że nie miałem/am odwagi wyrażać swoich uczuć.
  • Żałuję, że nie pozostałem/am w kontakcie z przyjaciółmi.
  • Żałuję, że nie pozwoliłem/am sobie być szczęśliwszym/ą.

Spójrz na tę listę i zadaj sobie pytanie: czy jeśli będziesz dalej biec w tym tempie, na końcu nie będzie czekał na Ciebie właśnie jeden z tych żali?

Ten pościg często nie jest drogą do celu. To ucieczka przed ciszą, w której moglibyśmy usłyszeć, że biegniemy w stronę, która wcale nas nie cieszy.

Najtrudniejszą rzeczą w dzisiejszym świecie nie jest robienie „więcej”. Najtrudniejszą rzeczą jest mieć odwagę, by przestać biec, gdy wszyscy inni gonią. Tak jak przyroda hamuje na zimę, żeby móc znowu rozkwitnąć wiosną.

Może to, co naprawdę ważne, wcale nie jest na mecie, tylko dokładnie tam, gdzie stoisz w tej chwili? Trzeba tylko z tym pobyć, żeby to zauważyć.

Który z tych pięciu żali może być Twoim?

Jeśli ten temat jest Ci bliski, zobacz też: Coaching przy wypaleniu i zmianie kariery.