Czy wiesz, dlaczego pretendent do tronu musiał zabić smoka lub wygrać turniej rycerski, zanim otrzymał rękę królewny i pół królestwa?
Bo władza wiąże się z odpowiedzialnością. Aby ją otrzymać, trzeba było wykazać się niezwykłym męstwem, przezornością, umiejętnościami i dojrzałością.
Widzę tu uderzające podobieństwo do roli menedżerek i menedżerów, właścicielek i właścicieli firm. Oni również otrzymują pewną władzę nad ludźmi. I dlatego tak ważne jest, by nie wykorzystywali jej do karmienia swojego ego, rozpasania, chciwości czy tyranii, niesprawiedliwego faworyzowania popleczników czy tępienia niepokornych.
Choroba organizacji i zniszczone potencjały
Możesz powiedzieć: „Przecież to takie częste!”. Może i częste, ale przede wszystkim – szkodliwe. Żadna organizacja zarządzana w ten sposób nie osiągnie pełni swojego potencjału, a wiele przypłaci taką „chorobę” zgonem.
Cień lidera – nieświadoma niedojrzałość
Większość tych osób ma dobre intencje. Uważają, że robią dobrze, a problemu szukają w innych. Ten brak świadomości wynika z naszego cienia.
Dojrzali ludzie to nie są ludzie doskonali. To ludzie, którzy rozpoznali swoje słabości i nauczyli się z nimi funkcjonować. W tym kontekście mityczna walka ze smokiem to alegoryczne stawienie czoła swoim wewnętrznym demonom.
Uważasz, że nie masz żadnych demonów, z którymi musisz walczyć? Tym bardziej potrzebujesz upewnić się, czy na pewno jesteś gotowy/a, by przewodzić innym. Brak świadomości własnych ograniczeń sprawia, że stajemy się dla otoczenia nieprzewidywalni.
Szkoła Trenerów jako droga do dojrzałości
Ale co można z tym zrobić? Przecież nie będziemy wyruszali na smoki!
Na podstawie swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dla mnie – jako lidera i menedżera – najlepszą lekcją dojrzałości była Szkoła Trenerów. Ale uwaga: nie każda szkoła będzie odpowiednia. Jeśli w jej programie nie ma treningu interpersonalnego, to nawet tam nie zaglądaj.
Trening interpersonalny jest kluczowy, bo pozwoli Ci w bezpiecznych warunkach:
- pooglądać siebie w wielu lustrach i zobaczyć to, co dotąd było w cieniu,
- nauczyć się dostrzegać i akceptować wyjątkowość każdego człowieka,
- doświadczyć, że każda grupa nieznajomych może stać się bliska, o ile zbudujesz relacje na szczerości, uczciwości i otwartości.
Moje doświadczenie? Zmieniające życie
Dla mnie trening był doświadczeniem otwierającym oczy na lepszy, jaśniejszy świat. Dziś obserwuję grupy, które po takim treningu trafiają do mnie na warsztaty. Widać i czuć, że to ludzie, którzy wrócili z wyjątkowej przygody odmienieni. Wkrótce będą gotowi sięgnąć po liderską buławę albo trenerski plecak.
A jakie są Twoje doświadczenia? Trening interpersonalny to Twoim zdaniem coś z kategorii „must have” czy „nice to have”?
Jeśli ten temat jest Ci bliski, zobacz też: Coaching menedżerski i coaching dla liderek i liderów.