Spotykam tak wielu ludzi, zwłaszcza w pracy, którzy mają ogromną potrzebę zewnętrznego uznania swojego sukcesu. Nie osiągnięcia, ale właśnie uznania. Potrzebują przekonać o tym wszystkich. Błyszczeć, odebrać statuetkę na gali, zebrać stos lajków.
Zastanawiam się: po co im to? Czy nakarmią w końcu swoje ego? Moje doświadczenie podpowiada, że ego nigdy nie ma dość, a jego apetyt tylko rośnie. To jest walka bez końca.
Zachwycił mnie tekst, który idealnie to równoważy:
„Najpiękniejsi ludzie, których znamy, to ci, którzy poznali smak porażki. Poznali cierpienie, walkę, stratę i znaleźli swoją drogę na wyjście z otchłani. Ci ludzie potrafią doceniać i mają wrażliwość oraz zrozumienie życia, które wypełniają ich współczuciem, łagodnością i głęboką kochającą troską. Piękni ludzie nie biorą się znikąd. Ich siła nie tkwi w niezniszczalnej zbroi, ale w odwadze, by pokazać swoje kruche serce, bo wiedzą, że jeśli znów pęknie, będą potrafili je poskładać. To nie jest magiczny proces. To lata cichej, niewidocznej dla nikogo pracy”.
Przesyłam ten tekst Wam: odnoszącym sukcesy w biznesie, doznającym właśnie porażki, zmagającym się w terapii, a zwłaszcza cierpiącym samotnie w ukryciu. Pomyślcie o ludziach, którzy wydali się Wam piękni. To nie są nadludzie. To są ludzie, którzy pozwolili sobie na słabość, poznali smak porażki i okazali sobie czułość.
Pomyślcie o tych, którzy kroczą tylko od sukcesu do sukcesu. Jak nieznośne bywa ich towarzystwo. Czy naprawdę chcielibyście być kimś takim?
Zamienianie gówna w złoto
Osobiście najgorsze chwile traktuję metodą, którą nazywam „zamienianiem gówna w złoto”. Cokolwiek złego mi się przydarzyło, jeśli mogę z tego wyciągnąć coś, co pomoże komuś innemu – staje się to dobre. Wymaga to samoświadomości i wyjścia do ludzi, ale zawsze działa.
Dlatego codziennie powtarzam sobie: „…abym zamiast szukać pociechy, pociechą wspierał; zamiast szukać zrozumienia, zrozumienie okazywał; zamiast szukać miłości, miłość ofiarowywał, albowiem dając, otrzymujemy…”.
Głowa do góry, przyjaciółki i przyjaciele! Może właśnie wykuwa się Wasze piękno. A że boli? Przestanie. Nic nie trwa wiecznie. Będzie trwało krócej, kiedy odpuścicie walkę ze sobą.
Jeśli ten temat jest Ci bliski, zobacz też: Coaching przy wypaleniu i zmianie kariery.